[ X ] Moje miasta vol I

piątek, styczeń 30, 2009 at 21:42 (Obrazki z życia)

Wstęp

Miasteczko to jest niewielkie. Od roku mego urodzenia posiada prawa miejskie (acz chodzą słuchy, że korzystniej byłoby bez nich egzystować lat kilka lub naście). Burmistrz ostatnich dwóch kadencji zrobił jednak całkiem sporo.

Historia

Początki osady datowane na wiek XIII. Do II wojny światowej  własność prywatna w rękach szlacheckich. Od końca XIX wieku rozwój kolei, po wojnie Fabryka powstała. I tak rozwinęła się nowocześniejsza część Miasteczka, w której mam (nie)przyjemność zamieszkiwać.

Las

Spory teren zadrzewiony, niedaleko Miasteczka. Rzekoma siedziba kultów satanistycznych – autorka jednakże żadnych śladów owych kultów nie odnalazła. Na wyprawę pieszą rezerwować trzy godziny przynajmniej. Genialny zwłaszcza w zimowe przedpołudnie, gdy się zgubi ścieżkę ;)

Osiedle I

Położone na skarpie, skąd oficjalna nazwa. Dużo interesującej, rdzennej ludności. Jednakże ze względu na nierówności terenu zwiedzać nie polecam ;)

Osiedle II

Tu mieszkam. Młodsze od Osiedla I, sporo mieszkańców pracuje w Fabryce.  No i osiedle to ma księgarnię, kościół, inne obiekty nie będace w posiadaniu Osiedla I.

Ostatni Przyjazny Dom

Dom ów stoi tuż przy wyjeździe z Miasteczka, co czyni wyprawę do niego małą zagwozdką logistyczną. Miejsce wieczorków filmowoweekendowych. Można naładować akumulatory na cały tydzień, lub odstresować się po dniach minionych.

Szkoła

Tutaj chodziłam od drugiej klasy podstawówki do III klasy gimnazjum. Czas dziwny, acz potrzebny. Ludzie byli interesujący, z niektórymi spotykam się nadal na wieczorkach filmowych. Beztroskie czasy dziecięctwa.

Kompleks Rekreacyjno-Turystyczno-Sportowy

Kąpielisko, kort, stadion, scena, skate park, plac zabaw. Urocze miejsce acz rzadko bywam. Miejsce okolicznych festynów. Ale czasami urzeka spokojem i cichością, gdy pewnego zimowego wieczora się tam zajrzy ;)

Dworzec PKP z przyległościami

Okno na świat. Stąd się wyrusza w (nie)dalekie podróże transportem publicznym.  Tu się wraca. A na okolicznym przystanku czekam na busa, co zawiezie mnie do placówki edukacyjnej.

Dom Kultury

Tu znajduje się dla mnie serce Miasteczka – biblioteka. Czasem jakieś przedstawienie, film, wystawę. I zajęcia dla młodszych i starszych mieszkańców Miasteczka. Praktycznie jedyna rozrywka poza włóczeniem się po ulicach pogrążonych w mroku/śniegu.

Zakończenie

Miasteczko to niby taka zwyczajna mieścina gdzieś w południowo-wschodniej Polsce. Ale w sumie tu przeżyłam ciut ponad dziesięć lat żywota mego. Sentyment zawsze pozostanie.

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz