[ XI ] Magia nocy, urok dnia. Niemal-że-wiosna.

niedziela, marzec 1, 2009 at 22:00 (Przemyślenia nocne)

Spacer w blasku dnia. Niemal czuć w powietrzu wiosnę,  oszałamiającą mocą, pięknem, tętniącą młodością i życiem. Upajanie się atmosferą chłodnej nocy lutowo-marcowej. Czy długa rozmowa w ciemnym pokoju dopóki sen nie zmorzy. Cudowne chwile, prawda?

Zadziwiająco wcześnie w tym roku ogarnęła mnie wiosenna euforia Zwykle w okolicach przełomu marca i kwietnia, gdy tylko zacznie robić się cieplej, śnieg zacznie topnieć a świat budzić do życia pojawia się takie niesamowite uczucie. Cała rzeczywistość tętni wolą życia, przetrwania, czerpania pełnymi garściami tego, co los daje. I trochę ów nastrój mi się  udziela. I to nie jest zwykła wiosenna, szalona radość. Raczej poczucie niezwykłej siły budzącej się przyrody, świadomości własnych możliwości. Dlatego mimo tego, że lubię jesień i zimę, to z radością oczekuję początku wiosny. Mogę wtedy nałapać trochę promieni ciepłego, acz nie palącego jeszcze słońca. Mimo tego, że zdecydowanie wolę noc niż dzień to czasem potrzebuję światła i ciepła słonecznego, przyjemnego, lekkiego wiatru, wędrówki do lasu. Nie trawię za to upałów, dlatego latem wolę albo taplać się w chłodnej wodzie, albo skryć się przed skwarem we własnej “krypcie”.

Z chęcią zmieniłabym to, że człowiek musi spać. I dzień i noc mają swój urok. Magia spokojnego wieczoru z książką w ręce, muzyką, ciepłą herbatą, przegadana z fantastyczną osobą noc, urokliwy świt, dzień pełen wrażeń, przygód, rozmów, wędrówek. Bo każda chwila dnia ma swój urok, magię i niezwykłość. Trzeba tylko to dostrzec.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy